XY - Anka Mierzejewska

teraz

21 lis 2017

kategoria - Bez kategorii / Komentarze są wyłączone

przyjaźń

13 lis 2017

dziękuje wszystkim, którzy obejrzeli wystawę w NFMie,

ale to nie wszystko!

od dzisiaj pokaz zmienia się w wystawę zbiorową,

moje prace idą w górę, i będą prezntowane na +3 poziomie po lewej stronie

w ramach wystawy z kilkom świetnymi artystami

polecam

 

kategoria - Bez kategorii / Komentarze są wyłączone

7 lis 2017

kategoria - Bez kategorii / Komentarze są wyłączone

potrzeba bezpieczeństwa

31 paź 2017

jest potrzeba relacji z ojcem.

z jakiegoś powodu ta forma jest pusta.


 

kategoria - Bez kategorii / Komentarze są wyłączone

pszczółka na wagarach/ 60-150 cm/ akryl na płótnie

27 paź 2017

kategoria - Bez kategorii / Komentarze są wyłączone

dziękuję za przemiłe spotkanie przy wspólnym otwarciu wystawy

23 paź 2017

było mi ogromnie miło spotkać się z Tobą, Wami, z Państwem w piątek i wspólnie otworzyć wystawę w NFM ” I am just ready to be me”.  Będę pisać o każdym z obrazów, a że nie jest to proste to proszę wybaczcie mi, że nie od razu wszystko.

tymczasem napłynęło kilka zdjęć z otwarcia, dziękuję :

pięknego dnia !

kategoria - Bez kategorii / Komentarze są wyłączone

Warszawa od jutra : 15 targi sztuki : jestem obecna : Galeria M Odwach

12 paź 2017

https://www.facebook.com/events/112330926138096/

 

kategoria - Bez kategorii / Komentarze są wyłączone

3 paź 2017

kategoria - Bez kategorii / Komentarze są wyłączone

trąba powietrzna wciąga dobre obrazy

1 paź 2017

jeżeli można przemalować dobry obraz

po co wogóle malować ?

człowieka można unicestwić

co dopiero

wazę grecką

co dopiero szklane dzieło sztuki

ludzie, którzy niszczyli ludzi

w czasie II wojny

szanowali obrazy

wywozili

cenili

czasem trudno się zorientować

biegając w huraganie

kategoria - Bez kategorii / Komentarze są wyłączone

więcej czadu

29 wrz 2017

szkoła. Kantor. szkoła jako miejsce przerabiania człowieka w robota. szkoła. pani mówi: rozbiór wiersza. jak można wiersz, który już jest doskonały molestować swoimi niezdarnymi kulfoniastymi zabłoconymi dukaniami. to tak jakby doskonałą sukienkę diora teraz szyć jeszcze raz tylko od początku i mają ją uszyć wzięci z ulicy”uczniowie” nie mający pojęcia o krawiectwie. maja dojść do tego jak on ją zaprojektował. pani nic nie ma do powiedzenia od siebie. dlaczego trafiam na takie panie, które same nie uczą, ale wymagają umiejętności, których nie nauczyły. ok to był wstęp, żeby dojść do wniosku, że opisać obraz, podpisać, nazwać go, nadać mu choćby tytuł, jest wbrew temu, w co wierzę, co czuję. to coś tak nienaturalnego, obcego, że się jeżę. a jednak, widzę często, że ktoś tego potrzebuje. wytłumaczenia. słów. z drugiej strony, jeżeli ktoś nigdy nie był w mojej głowie to nie wie, co ja wiem od dawna, dlaczego ten obraz powstał, z czego się wziął, dlaczego ma taka formę, taki kolor. a wszystko jest dlaczegoś. i jak się to usłyszy, przeczyta, to zaczyna się to widzieć. niektórzy chcą to wiedzieć, inni nie. ale w tamtym tygodniu miałam takie doświadczenie. przelecieliśmy z panem przez całą pracownię. za szybko. wtedy nic nie widać. tak jakby zjeść zupę na stojąco jedna nogą na stopniach wagonu, drugą na peronie w odjeżdżającym pociągu, bo trzeba oddać talerz komuś, kto czeka na ten jedyny talerz z różyczką. to bez sensu. takie patrzenie i nie widzenie. taka szybkość. marzy mi się miejsce, w którym wisi jeden obraz, i po to są wystawy. wtedy masz do dyspozycji tylko ten jeden i jest czas, żeby w niego wejść. nie trzeba słów. wystarczy czas.

kategoria - Bez kategorii / Komentarze są wyłączone

« powrót

Strona oparta na WordPress, Copyright by Anka Mierzejewska, design by PB & Anka Mierzejewska