XY - Anka Mierzejewska

teraz

higher higher higher

26 wrz 2013

$ jest dom, piękny dom z duszą, dom zamczysko, romantyczny dom a’la amerykańskie domy, w pięknym miejscu, z wielkim ogrodem, to jest dom znajomych – na sprzedaż – jakby kogoś zainteresował – przeniosłam do niego część obrazów – jest tych obrazów od studiów – ok 20 lat – ilość pewna policzalna – liczba obrazów = to tyle razy = udało mi się oderwać się od rzeczywistości – a ile razy się nie udało – chodzi o to, jak trudne jest to oderwanie, gdy za oknami trwa walka o życie – faceci w garniturach – panie w szalach – dzieci, które tarzają się w kałużach, złodzieje zeszytów francuskich – oderwać się od rzeczywistości jest niemożliwe – dlatego człowiek, który się odrywa, albo jest totalnie oderwany, czyli jest inny, chory psychicznie jakbyśmy to nazwali – „autystyczny, wariat…” – sorry za obiegowe sformułowania, ale opisuję temat – czyli tak czy tak, nie jest obecny w rzeczywistości – już dawno z niej uciekł, więc tworzenie przychodzi mu niejako – łatwo – naturalnie – nie musi się specjalnie zmieniać – żeby tworzyć

$ albo się oderwie „jakoś” – stąd być może to przekonanie, że artysta musi być na prochu, haju „szopen gdyby żył” „artysta – wiadomo” i już oczko się puszcza i już wiadomo – że on jest nawalony i że wtedy tworzy plus np. Proust tworzył zamknięty w pokoiku wyłożonym korkiem, żeby nie docierały do niego żadne „rzeczywistości”, żeby mógł się oderwać – odlecieć – w dymie trociczek – czyli to prawda – po prostu żeby tworzyć trzeba nie dotykać ziemi – stopami – stąd ten etos artysty – jako – ducha – osoby która nie je – nie pije – tylko leci jak Przybyszewski – w pelerynie nad Krakowem – i przesiaduje w zadymionych kawiarniach skąd czerpie inspiracje

$ artysta jako osoba nieziemska – wie o tym – że jest niezwykła – a jednak ma ciało – niestety – które je i pije – dlatego artysta żąda dla siebie – dla swojego ciała – od świata – nadzwyczajnego traktowania – sponsorowania, stypendiów, ulg, opieki od wszystkich innych – którzy mogą spokojnie chodzić po ziemi – i nikt nie wymaga od nich – tego niewykonalnego – tego odrywania się – praca jest pracą – każdy ją wykonuje – ale praca artysty – jest „niemożliwa do zrealizowania” jest czymś strasznie trudnym – sztuką – odrywania się od ziemi -

$ artysta wiedząc, że jest nadzwyczaj obciążony tym arcytrudnym zadaniem – ma się za coś lepszego – obnosi się ze swoją artystycznością – patrzy z góry na innych

$ i tu się wkurzam – i tu się nie zgadzam – jestem zwyczajnym człowiekiem – ( a po co nam tacy zwyczajni artyści – pyta Paweł Gołębski ) – jestem zwyczajnym człowiekiem – to znaczy nie przyznaję sobie prawa do wywyższania się – to jest bycie zwyczajnym – cała reszta „obciążeń” zostaje – tylko ta poza artystowska – te „czarne peleryny” są nie do przełknięcia dla mnie

kategoria - Bez kategorii / Komentarze są wyłączone

Komentarze zostały zamknięte.

Strona oparta na WordPress, Copyright by Anka Mierzejewska, design by PB & Anka Mierzejewska